
Strona inwestycji deweloperskiej przestała być wyborem marketingowym. Od 11 lipca 2025 roku każdy deweloper, który zaczyna sprzedaż lokali, ma ustawowy obowiązek prowadzenia dedykowanej strony internetowej z pełnymi cenami, historią ich zmian i informacjami o inwestycji. Brak strony — albo strona niezgodna z wymogami — to ryzyko kary do 10% rocznego obrotu nakładanej przez UOKiK.
Jednocześnie strona inwestycji to dziś najmocniejsze narzędzie sprzedażowe dewelopera. To miejsce, w którym kupujący trafia z reklamy Facebook Ads, z Google, z polecenia — i w którym w 10 sekund decyduje, czy zostawi kontakt, czy pójdzie do konkurencji.
W tym artykule pokażemy, co musi się znaleźć na stronie inwestycji wg prawa, co decyduje, że strona faktycznie sprzedaje, i jak zaprojektować ją tak, żeby spełniała oba zadania jednocześnie.
21 maja 2025 roku Sejm uchwalił ustawę o jawności cen mieszkań (formalnie: nowelizacja ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego). Weszła w życie 11 lipca 2025 roku i objęła wszystkie nowe inwestycje — a w okresie przejściowym (do 11 września 2025) także te, w których sprzedaż rozpoczęła się wcześniej, ale nie zostały jeszcze przeniesione na nabywców wszystkie lokale.
Ustawa wymaga od dewelopera prowadzenia własnej strony internetowej, na której nabywca może w każdej chwili sprawdzić aktualne ceny i ich historię. Bez tej strony nie można legalnie rozpocząć sprzedaży inwestycji.
Co musi się znaleźć na stronie inwestycji wg ustawy o jawności cen
- Cena brutto każdego oferowanego lokalu mieszkalnego lub domu — z uwzględnieniem podatku VAT.
- Cena za 1 m² powierzchni użytkowej każdego lokalu.
- Cena pomieszczeń przynależnych — komórek lokatorskich, garaży, miejsc postojowych, ogródków.
- Informacja o dodatkowych świadczeniach pieniężnych, które nabywca ponosi w wykonaniu umowy.
- Historia każdej zmiany ceny — z datą zmiany. Dane muszą być zachowane od momentu rozpoczęcia sprzedaży, żeby nabywca mógł prześledzić, jak cena ewoluowała.
- Część ogólna prospektu informacyjnego — udostępniona w sposób umożliwiający kopiowanie i pobranie.
- Codzienna aktualizacja — każda zmiana ceny musi pojawić się na stronie tego samego dnia.
To minimum wymagane przez prawo. Strona, która tych elementów nie zawiera, nie spełnia ustawy — i naraża dewelopera na kontrolę UOKiK oraz karę pieniężną do 10% rocznego obrotu firmy.
Spełnienie ustawy to konieczny start. Ale strona, która tylko spełnia prawo, nie generuje rezerwacji.
Po ośmiu latach realizacji stron dla deweloperów widzimy, że na tempo sprzedaży inwestycji wpływa siedem elementów:
1. Wyszukiwarka mieszkań z filtrami w czasie rzeczywistym
Klient otwiera stronę z konkretnym celem — sprawdzić, czy są wolne 3-pokojowe do 600 tys. zł na drugim lub trzecim piętrze. Bez wyszukiwarki musi sam scrollować listę 80 lokali. Z dobrą wyszukiwarką dostaje 4 wyniki w 5 sekund. To różnica między leadem a powrotem do Google.
2. Wizualizacje zewnętrzne i wnętrza w jakości premium
Inwestycja nie istnieje. Wszystko, co kupujący o niej wie, pochodzi z materiałów graficznych. Słaba wizualizacja podważa zaufanie do całej inwestycji — kupujący założy, że jakość wykończenia będzie taka sama jak jakość prezentacji.
3. Rzuty 3D każdego typu lokalu
Rzut 2D mówi: „tu jest 18 m²”. Rzut 3D mieszkania mówi: „tu jest Twój salon z kanapą po lewej i stołem przy oknie”. Funkcjonalność, którą kupujący od razu czyta zamiast się domyślać.
4. Lokalizacja z konkretami — nie ogólnikami
„Dobra lokalizacja w spokojnej okolicy” to puste słowa. „300 m od przedszkola, 5 minut pieszo do Lidla, 12 minut komunikacją do Rynku” — to argument sprzedażowy. Mapa z naniesionymi punktami zamiast samej szpilki.
5. Status sprzedaży na żywo (zielony/żółty/czerwony)
Lokal pokazany jako „zarezerwowany” wzmacnia poczucie braku — klient widzi, że inwestycja idzie i decyzję trzeba podjąć szybciej. To najprostszy mechanizm urgencji, który nie wymaga sztucznych zniżek.
6. Formularz kontaktowy przy każdym lokalu
Klient nie powinien wracać do menu, żeby napisać zapytanie o konkretne mieszkanie. Przy każdym lokalu formularz powinien być widoczny po prawej stronie albo pod rzutem, z pre-wypełnionym numerem mieszkania w polu wiadomości.
7. Mobile first — bo na nim wchodzi 70% Twoich leadów
Wyszukiwarka, która nie działa na telefonie, nie działa wcale. Większość ruchu na stronach inwestycji to telefony — najczęściej z reklam Facebook lub Instagram. Strona, która ładuje się dłużej niż 3 sekundy albo wymaga ścinania palcem, traci tych ludzi w pierwszych sekundach.

To jedna funkcjonalność, na której najwięcej można zyskać i najwięcej stracić.
Mamy trzy typy wyszukiwarek mieszkań — różniących się ceną wdrożenia i skutecznością:
Lista z filtrami. Klasyczna tabela z opcjami „pokoje”, „metraż”, „piętro”, „cena”. Tanio, działa, ale nie buduje emocji. Stosowana w stronach budżetowych i mniejszych inwestycjach.
Wyszukiwarka fasetowa. Filtry zwężają wyniki w czasie rzeczywistym, bez przeładowania strony. Każda zmiana suwaka od razu pokazuje nowy zestaw lokali. Średni czas decyzji spada o połowę w porównaniu do listy klasycznej.
Wyszukiwarka graficzna (nawigator). Klient klika w rysunek budynku, wybiera piętro, klika konkretne mieszkanie na rzucie kondygnacji — otwiera się karta lokalu z rzutem 3D, ceną i formularzem. To rozwiązanie premium, najmocniejsze konwersyjnie, szczególnie dla inwestycji z 50+ lokalami.
Wybór wyszukiwarki powinien zależeć od wielkości inwestycji i grupy docelowej. Dla segmentu premium standardem jest nawigator graficzny. Dla mniejszej inwestycji w segmencie ekonomicznym wystarczy dobrze zaprojektowana wyszukiwarka fasetowa.


Badania zachowań na stronach nieruchomości pokazują, że kupujący decyduje w pierwszych 10 sekundach, czy zostaje, czy wraca do wyników Google.
W tych 10 sekundach kupujący musi dostać cztery odpowiedzi:
- Co to za inwestycja? (nazwa, typ — mieszkania / domy / apartamenty)
- Gdzie się znajduje? (miasto, dzielnica)
- Jaki jest jej charakter? (zdjęcie wizualizacji zewnętrznej — premium / standard / ekonomiczna)
- Jak sprawdzić dostępne lokale? (widoczna wyszukiwarka albo przycisk „zobacz mieszkania”)
Strona, która wita kupującego długim akapitem o filozofii inwestora, traci go w pierwszych 5 sekundach. Strona, która w głównej sekcji ma duże zdjęcie wizualizacji, nazwę inwestycji, lokalizację i jeden duży przycisk „znajdź swoje mieszkanie” — utrzymuje go na stronie wystarczająco długo, żeby zostawił kontakt.
Najczęstsza pomyłka małych deweloperów: jedna strona dla firmy i dla wszystkich inwestycji. To kosztuje sprzedaż.
Strona dewelopera (kokonat-developer.pl) prezentuje firmę — historię, zespół, zakończone inwestycje, kontakt. Jej celem jest budowa zaufania do dewelopera jako marki.
Strona inwestycji (inwestycja-zielone-wzgorze.pl) prezentuje jedną konkretną inwestycję — jej lokalizację, wizualizacje, wyszukiwarkę mieszkań, ceny. Jej celem jest sprzedaż konkretnych lokali.
Te dwa cele wymagają innej struktury, innego copy i innej grafiki. Strona inwestycji powinna mieć własną domenę (lub subdomenę), żeby ułatwić pozycjonowanie na nazwę inwestycji, i własny branding spójny z grupą docelową konkretnej inwestycji.

Przedziały cenowe na polskim rynku w 2026 roku:
- Strona inwestycji oparta na szablonie WordPress (jedna inwestycja, wyszukiwarka fasetowa, formularze, zgodność z ustawą o jawności cen): 5 000–10 000 zł netto.
- Dedykowany projekt UX/UI dla jednej inwestycji z wyszukiwarką graficzną, rzutami 3D w karcie lokalu, integracją z CRM dewelopera: 12 000–25 000 zł netto.
- Strona firmowa dewelopera plus moduł zarządzania wieloma inwestycjami z osobnymi widokami dla każdej z nich: 15 000–35 000 zł netto.
Co wpływa na cenę: ilość lokali w inwestycji, typ wyszukiwarki, integracja z systemem CRM/sprzedażowym dewelopera, ilość unikalnych grafik (wizualizacje, rzuty 3D, mapy), poziom dopracowania UX, system aktualizacji cen (manualny vs automatyczny).
Czy mogę używać starej strony firmowej do sprzedaży nowej inwestycji?
Tak, ale to słabe rozwiązanie. Stara strona dewelopera nie jest pozycjonowana na nazwę nowej inwestycji, ma inny branding i nie jest zoptymalizowana pod konwersję dla konkretnego projektu. Dedykowana strona inwestycji to przewaga w Google i wyższy CTR w reklamach.
Czy strona inwestycji musi być na osobnej domenie?
Nie musi — można też użyć subdomeny (inwestycja.kokonat-developer.pl) lub podkatalogu (kokonat-developer.pl/inwestycje/zielone-wzgorze). Z punktu widzenia ustawy o jawności cen liczy się to, żeby strona była dostępna, aktualizowana i spełniała wymogi treści. Z punktu widzenia SEO osobna domena daje przewagę w pozycjonowaniu na nazwę inwestycji.
Co się stanie, jeśli zapomnę zaktualizować ceny na stronie?
Każda zmiana ceny musi być na stronie tego samego dnia. UOKiK ma prawo nałożyć karę pieniężną do 10% rocznego obrotu firmy. W praktyce — najczęściej kontrola UOKiK wynika ze zgłoszenia konkretnego nabywcy, który stwierdził rozbieżność między ceną na stronie a ceną przedstawioną w biurze sprzedaży.
Ile czasu zajmuje stworzenie strony inwestycji od zera?
Strona szablonowa z wyszukiwarką fasetową: 3–5 tygodni. Dedykowany projekt z wyszukiwarką graficzną i integracjami: 8–12 tygodni. Czas zależy głównie od tego, jak szybko deweloper dostarczy wizualizacje, rzuty 3D i opisy lokali.
Czy muszę mieć rzuty 3D każdego lokalu na stronie?
Nie musisz — ale powinieneś. Rzut 3D w karcie lokalu jest jedną z funkcji, które najmocniej wpływają na konwersję. Klient, który widzi rzut 3D zamiast samego 2D, łatwiej wyobraża sobie życie w mieszkaniu i częściej zostawia kontakt. Więcej o roli rzutów 3D piszemy w osobnym artykule.
W Kokonat projektujemy strony inwestycji deweloperskich zgodne z ustawą o jawności cen, z wyszukiwarką mieszkań dobraną do wielkości inwestycji i integracją z naszymi wizualizacjami 3D. Każdą stronę projektuje zespół z wykształceniem architektonicznym — rozumiemy, jak czyta się rzut, dlaczego mieszkanie zachodnie sprzedaje się inaczej niż wschodnie i co kupujący naprawdę sprawdza przed decyzją o rezerwacji.
Jeśli planujesz start sprzedaży nowej inwestycji, wyślij brief — przygotujemy wycenę dopasowaną do wielkości inwestycji i terminu rozpoczęcia sprzedaży.
